Amerykanie mają pancakes, Francuzi crêpe...a Polacy - racuchy ;D Często gościły w moim domu, gdy byłam mała, opruszone cukrem pudrem i cynamonem. Wciąż bardzo lubię racuchy, stąd pomysł na przyrządzenie ich w zdrowszej wersji. Czego będziecie potrzebować? Przede wszystkim słodkich jabłek i cynamonu cejlońskiego. Ponadto: płatków owsianych (40g), mąki owsianej (80g) bądź innej, 2 jajek, maślanki (80ml), łyżeczki miodu oraz masła klarowanego do smażenia.
Ścieramy na tarce 3 jabłka. Mieszamy z pozostałymi składnikami, po czym smażymy na średnim bądź wolnym ogniu. Smacznego! Możecie dodać jeszcze więcej miodu, jeśli lubicie.
Dla mnie racuchy przebijają pancakesy ;D
Hej, hej :) Lubicie kuchnię indyjską? Czasem inspiruję się jej pewnymi daniami. Zwykle robię je po swojemu, przemycając jednak małe, indyjskie akcenty. Dziś wykorzystałam aromatyczną garam masala. Jest to mieszanka przypraw, m.in. czarnego pieprzu, kardamonu i gałki muszkatołowej. Mojemu kurczakowi towarzyszył wywodzący się z Turcji bulgur. Ta turecka kasza zawiera dużo białka i ma niski indeks glikemiczny, czyli nie narażamy się na gwałtowne skoki cukru we krwi. Próbowaliście kiedyś kaszy z przyprawami? Sama w sobie jest dobra, a za pomocą przypraw nadajemy jej niepowtarzalny smak (i zapach). Chcielibyście spróbować?
Potrzebujemy: 2 piersi z kurczaka, 100g kaszy bulgur, 30g masła klarowanego, 4 pomidorów, papryki, cebuli, przypraw. Gotujemy kaszę. W tym czasie kroimy kurczaka, obtaczamy w przyprawie garam masala i przyprawie do kurczaka, po czym smażymy go na maśle klarowanym. Kroimy warzywa i dodajemy do już prawie usmażonego mięsa. Wszystko gotujemy przez kilka minut. Ugotowaną kaszę przyprawiamy kurkumą i cynamonem, następnie dodajemy do reszty. Smażymy jeszcze chwilę i zjadamy!
PS Nie jest to danie o nazwie "Kurczak Garam Masala", nazwa wzięła się z wykorzystania tej przyprawy :)
Zielone pierogi wywołały sensację na Instagramie. Wciąż przybywały nowe polubienia i komentarze z pytaniami o przepis. Jak najszybciej zdobyłam go dla Was i zameldowałam Babci, jaką spowodowały reakcję. Była zachwycona :) Zielone pierogi mojej Babci są świetną odmianą tego tradycyjnego polskiego dania. Podstawowymi skladnikami sa szpinak, por, kurczak i marchewka. Pewnie wiecie, że pierogi nie są zbyt dietetycznym daniem. Otóż pierogi z ciężkim farszem (np. z kapusty, grzybów) obciążają nasz układ pokarmowy. Zielone pierogi są lżejsze.
Zielone pierogi Babci
Składniki: 45 dkg mąki, 20 dkg mrożonego szpinaku, jajko, por, podwójny filet z kurczaka, 2 marchewki, sól, pieprz, olej, listki bazylii, 10dkg żółtego sera, 4 ząbki czosnku, 125 ml jogurtu naturalnego, 2 łyżki majonezu.
Ciasto: Mąkę połączyć z odsączonym szpinakiem, szczyptą soli i wodą. Odstawić na 1/2h do lodówki.
Farsz: Pokroić por w plasterki, marchew zetrzeć na tarce i podsmażyć. Posiekać bazylię, zetrzeć ser na tarce. Zmielić mięso, wymieszać z warzywami, bazylią i serem. Doprawić do smaku.
Sos do pierogów: Przeciśnięty przez praskę czosnek mieszamy z majonezem i jogurtem. Polewamy pierogi. Smacznego!
Zawsze dbam, by każdy mój posiłek był dobrze zbilansowany: z porcją węglowodanów, białka i tłuszczy. Nie jem osobno owoców. Zazwyczaj łączę je z orzechami i płatkami, bądź jem jako dodatek do naleśników, placków. Taka dieta sprawdza się u mnie najlepiej, dostarcza mi dużo energii.
Mój typowy obiad wygląda podobnie. Białko w postaci mięsa, ryby lub strączków, dużo warzyw, porcja kaszy, makaronu (wielkość zależna od ilości węgli w innych posiłkach) i dodatek tłuszczu (olej, orzechy, oliwa). Mam dziś dla Was propozycję na szybki i smaczny obiad w typowo wiosennej odsłonie.
Gotujemy makaron al dente według instrukcji na opakowaniu. Kroimy kurczaka na kawałki. Dodajemy przyprawy i smażymy go na oleju. Szparagi gotujemy przez 15 minut. Rozpuszczamy mleczko kokosowe i mieszamy w nim szparagi. Smacznego!
Co tam, kochani? Dla mnie zaczęła się szkoła po feriach. Znów mam wrażenie, że doba jest za krótka. Przyzwyczaiłam się do mnóstwa wolnego czasu, a teraz codziennie trzeba się uczyć, robić zadania, do tego korepetycje, ćwiczenia, blog i instagram. Teraz znalazłam chwilkę, żeby coś do Was naskrobać.
Zostałam dzisiaj w domu, ze względu na przeziębienie. Już od dłuższego czasu czułam, że coś mnie rozbiera. Tak więc leżę w łóżeczku, sącząc herbatkę i piszę. Tak na marginesie, gorąco Wam polecam mleko z kurkumą i miodem. Jest bardzo dobre, słodkie i rozgrzewające. Uwielbiam. Przyprawy podkręcają metabolizm, rozgrzewają, wiele z nich leczy. Szczególnie zwróćcie uwagę na kurkumę, która wzmacnia odporność.
Mam dla Was pyszną inspirację na obiad, bogaty w białko i witaminy. Jest to pieczony pstrąg w selerze. Seler jest ulubionym warzywem celebrytów, gdyż jest niskokaloryczny i oczyszcza z toksyn. W Hollywood dużą popularnością cieszą się koktajle na bazie selera.
Pstrąg w selerze
Pokroiłam selera i marchewkę w plasterki. Smażyłam chwilę seler na patelni na oleju kokosowym. W międzyczasie skropiłam sokiem z cytryny. Doprawiłam rybę ziołami prowansalskimi i pieprzem. Przełożyłam do naczynia żaroodpornego wraz z warzywami. Pokroiłam cytrynę i dodałam do reszty składników. Piekłam 25 minut w 180 st.
Witajcie, kochani! Jak Wam minął Tłusty Czwartek? Pamiętajcie, że każdy ma własne prawo wyboru. Jedno odstępstwo od diety nie przekreśli Twoich dążeń do płaskiego brzucha, tak samo jak tradycja nie może nakazać zrobić Ci czegoś wbrew swoim przekonaniom. Nie zjadłam ani jednego pączka, dlatego, że nie miałam na niego najmniejszej ochoty. Odkąd zwiększyłam liczbę kalorii i tłuszczy bardzo rzadko mam ochotę na coś słodkiego. Po co zatem się zmuszać? Tym bardziej, że wiem ile trzeba ćwiczyć, by spalić tylko jednego pączka.
Spontaniczne gotowanie z tego, co akurat pod ręką zaowocowało pysznym, bogatym w białko i witaminy obiadem. Soczewica jest dobrym źródłem białka, nie tylko dla wegetarian. W postaci curry podkręca metabolizm (przyprawy). Do tego ryba - białko i zdrowe tłuszcze oraz bogactwo warzyw. Dodatek pora sprawia, że danie nie jest nudne; ma charakterystyczny smak. Podam przepisy na dwa dania osobno, żeby podsunąć Ci pomysł na smakowity, wegański obiad. Wiele osób błędnie sądzi, że weganie żywią się "trawą", a naprawdę ich posiłki często są bardziej urozmaicone i smaczniejsze.
Prawda, że wygląda pysznie?
Pieczona w porze ryba
3 ryby
por
sok z połowy cytryny
łyżeczka kurkumy
Pokroiłam pora w długie wstążki. Skropiłam rybę odrobiną soku z cytryny i dodałam szczyptę kurkumy. Powtórzyłam te czynności z pozostałymi rybami. Przełożyłam je do naczynia żaroodpornego razem z porem. Piekłam w piekarniku przez 25 minut w 180 C.
Aromatyczne curry z soczewicy (wegańskie)
1 opakowanie czerwonej soczewicy (ok 1,5 szklanki)
2 pomidory
1/2 jogurtu
1/4 pora
1/2 cebuli
2 ząbki czosnku
łyżeczka oleju kokosowego
łyżeczka imbiru
łyżeczka ostrej papryki lub 1/2 papryczki chilli
łyżeczka curry
łyżeczka kurkumy
1/2 łyżeczki cynamonu
Ugotowałam czerwoną soczewicę (12 minut). Pokroiłam pora we wstążki, a następnie cebulę, czosnek. Rozgrzałam na patelni olej. Smażyłam cebulę do zeszklenia. Dodałam do niej pora, imbir i czosnek. Po kilku minutach wsypałam resztę przypraw. Smażyłam dalej, cały czas mieszając. Sparzyłam wrzątkiem pomidory i obrałam. Pokroiłam je w kostkę, po czym wrzuciłam na patelnię. Po chwili wlałam jogurt do reszty składników. Na koniec uzupełniłam posiłek o dodatek soczewicy. Wymieszałam wszystko, jeszcze przez chwilę trzymając patelnię na gazie.
Co tam u Was, kochani? Dzisiaj zaczynam ferie i już mam pełno planów: narty, łyżwy, może basen, zakupy i dużo leniuchowania, a wszystko ze zdrowymi posiłkami i mnóstwem treningów. U mnie leniuchowanie ≠ brak ćwiczeń, o nie. Trening to przyjemność, a nie katowanie się, dlatego bardzo ważne jest odnalezienie tego, co sprawia Ci przyjemność. Lubisz tańczyć? Zapisz się na kurs tańca albo zumbę. Ciągnie Cię do sztuk walki? Masz ogromny wybór: kick-boxing, karate, muay thai itd. Dzięki moim rodzicom od dziecka jeżdżę na nartach i pływam. Jestem im za to bardzo wdzięczna, bo teraz to moje ulubione sporty.
Dziś przed ćwiczeniami górnych partii wpadł pyszny, lekkostrawny i sycący obiad - kurczak i warzywka. Klasyka, ale jaka dobra.
Kurczak z nutą kokosa i sałatka z marchewką
pierś z kurczaka
opakowanie rukoli
4 marchewki
2 łyżki oleju kokosowego
garść orzechów
łyżka sezamu
kilka kropli oliwy z oliwek
curry, pieprz
Kroimy na kawałki pierś z kurczaka i posypujemy curry i pieprzem. Smażymy na małej ilości oleju kokosowego. Myjemy rukolę. Odstawiamy ją do wyschnięcia, po czym ścieramy na tarce na średnich oczkach marchewki. Prażymy sezam na patelni. Dodajemy do rukoli marchewki, oliwę z oliwek, orzechy, sezam i mieszamy. Nakładamy na talerze i jemy. Smacznego!
Czuję, że jutro ciężko będzie mi wstać, troszeczkę przesadziłam z dzisiejszym treningiem. Tak jak zwykle zrobiłam ponad godzinny trening, a w tym ćwiczenia ramion, brzucha z hantlami i na koniec 25 minut intensywnych interwałów cardio na rowerze. Trudno było mi zejść na końcu. Lubię takie wymagające ćwiczenia, wtedy czuję, że naprawdę coś zrobiłam. A energii dostarczał mi soundtrack z "Nienawistnej ósemki":
Już niebawem podzielę się z Wami przepisem na cynamonowe ciastka, więc nie przestawajcie zaglądać. Jeśli potrzebujecie więcej codziennej motywacji i przepisów, zapraszam na mojego Instagrama (link w zakładce O mnie). Dobranoc i niech moc będzie z wami!
Przez bardzo ciężki tydzień w szkole (2 sprawdziany z matematyki, kartkówka z chemii i do tego wszystkiego biologia) zaniedbałam bloga. Przynajmniej dzięki nauce wiem więcej o żywieniu.Trudno jest mi znaleźć trochę czasu po szkole na pisanie postów, więc w weekend postaram się nadrabiać zaległości. Po tej dłuższej przerwie wracam z kolejnym daniem z dyni.
Jak wspominałam, dynia jest wspaniałym warzywem - niskokalorycznym, wszechstronnym (na słono, na słodko), pełnym witamin. Wciąż odkrywam ją w nowych wariantach. Po absolutnym hicie - zupie dyniowej, przygotowałam makaron z dynią. Obserwujący mojego bloga od dłuższego czasu wiedzą już, że uwielbiam makarony. Ten jest z semoliny, popularnej mąki we Włoszech. Wygląda jak fasola ;D Kupiłam go jakiś czas temu w Biedronce.
Makaron z dyniowym puree
Przekrój dynię, upiecz ją w piekarniku. Następnie obierz ją ze skóry i pokrój na kawałki. Zagotuj wodę w garnku. Wsyp makaron i ugotuj go al dente. Czas gotowania zazwyczaj jest podany na opakowaniu, ale ja zawsze próbuję odrobinę, by wiedzieć, kiedy makaron jest odpowiedni. Makaron al dente jest nieco twardy. W międzyczasie usmaż dynię na patelni, dodając imbir, pieprz, kurkumę i bazylię. Potem zmiksuj za pomocą blendera dynię i pół kubeczka jogurtu naturalnego. Połącz gotowy makaron z puree, posyp z góry parmezanem. Udekoruj roszponką i delektuj się rozgrzewającym daniem.
Puree jest bardzo dobre także osobno. Można jeść je samo łyżeczką albo na przykład zrobić z niego bazę do owsianki czy dodatek do mięsa.
Z dyni można przyrządzić całe mnóstwo smakołyków. Klasyka to zupa-krem, placek oraz rozgrzewająca kawa. Są także mniej oczywiste dania, jak np. pierogi, makaron czy koktajle. Warto skusić się na zakup dorodnej dyni, bo jest ona bogata w wartości odżywcze. Dynie są niskokaloryczne, odkwaszają organizm i poprawiają wygląd cery. Za to pestki są pełne zdrowych tłuszczy. Dania z dynią rozgrzewają organizm, co jest szczególnie ważne w okresie jesienno-zimowym. Dynie stanowią też piękną ozdobę na schodach przed domem lub w oknie.
Mogę stwierdzić, że krem z dyni jest najsmaczniejszą zupą na świecie. Cudownie rozgrzewa po wyczerpującym dniu w szkole, w dodatku jest lekkostrawny. Naprawdę gorąco zachęcam Was do spróbowania tej zupy.
Krem z dyni
Upiec w piekarniku średnią dynię. Obrać ją ze skóry i pokroić w kostkę. W garnku rozpuścić masło (wersja wegańska - olej kokosowy lub rzepakowy) i podsmażyć 3 ząbki czosnek i małą cebulę pokrojoną w drobną kostkę. Dolać wody do mniej więcej pół garnku. Dodać pokrojone 3 marchewki i gotować do miękkości. Następnie dodać dynię. Można dodać bulion warzywny. Gdy warzywa będą miękkie, zmiksować za pomocą blendera. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Na suchą rozgrzaną patelnię wsypać pestki
słonecznika i prażyć przez 2-3 minuty. Zupę przelać na talerze, ozdobić
jogurtem naturalnym i prażonymi pestkami słonecznika.
Bardzo lubię dynie, kojarzą mi się z piękną, polską jesienią. Póki trwa sezon na nie, będę wypróbowywać różne przepisy. Niedługo na blogu powinny pojawić się między innymi: makaron, koktajl, a może także placki.
Bardzo trudno jest mi znaleźć czas na bloga, mam masę nauki. Nie chcę, żeby posty były byle jakie, więc musisz mi wybaczyć, że rzadziej będą się pojawiać. Staram się pisać jak tylko znajdę wolną chwilę. Niestety, trzeba przetrwać do czerwca.
A tymczasem rozgrzewający, pożywny obiad - krem z kalafiora. Zupy kremy potrafią być bardzo sycące, a przy tym lekkie. Intensywna barwa poprawi Ci humor nawet w szary, jesienny dzień. Dieta powinna być bogata w warzywa, w końcu dostarczają nam mnóstwa niezbędnych witamin. Kalafiory zapobiegają rozwojowi niektórych rodzajów nowotworów, a także opóźniają starzenie skóry. Te warzywa są źródłem potasu, magnezu, witamin grupy B i kwasu foliowego.
Jak powszechnie wiadomo, kalafiory (tak jak np. brokuły) mogą powodować niestrawności. W uniknięciu tych dolegliwości pomaga dodatek imbiru, czosnku lub kminku.
Krem z kalafiora
Zagotuj wodę. W garnku umieść marchewkę, kalafiora oraz kurczaka. Gotuj warzywa aż zmiękną. Wyjmij mięso. Kiedy zupa wystygnie, zmiksuj ją blenderem. Podawaj z grzankami z chleba żytniego i prażonymi migdałami, pestkami dyni.
Ostatnio jem dużo jogurtu, wyjątkowo posmakował mi probiotyczny firmy Jana. Jogurty probiotyczne zawierają szczepy bakterii, które dostają się żywe do jelita. Spożywanie tych jogurtów wzmacnia odporność. Bakterie w zwykłych jogurtach naturalnych giną w żołądku. Przy takiej pięknej pogodzie jogurt smakuje wspaniale.
Na wczorajszy obiad zrobiłam naleśniki orkiszowe. Naleśniki uchodzą za niekoniecznie dietetyczną potrawę. Pokażę Ci, że moje niesłusznie. Zamieniam mąkę na zdrowszą, używam naprawdę minimalnej ilości tłuszczu i pod żadnym pozorem nie jem ich z Nutellą. Pamiętaj, nie wolno smażyć na oliwie z oliwek ani margarynie. Najzdrowszym olejem jest rzepakowy, obecny w większości kuchni. Mąka orkiszowa jest moją ulubioną, naleśniki z niej są bardzo dobre i pasują do nich także warzywa. Możesz ją zastąpić innym rodzajem - ryżową, kokosową. Nie polecam jedynie kukurydzianej (jest zbyt sypka i rozlatuje się) i żytniej (do słonych naleśników).
Naleśniki orkiszowe z musem truskawkowym
Porcja na jedną osobę (4 mniejsze naleśniki)
Do miski wsyp szklankę mąki. Dodaj jajko i pół szklanki mleka. Zmiksuj, a następnie dolewaj mleka lub wody do uzyskania płynnej masy. Na patelnię wylej dużą kroplę oleju. Usmaż naleśniki. Zmiksuj mrożone truskawki z połową kubeczka jogurtu. Po posmarowaniu naleśników polej je musem truskawkowym. Moje naleśniki są z: masłem orzechowym, twarogiem z jogurtem, cukrem trzcinowym oraz musem.
Zauważyłeś pewnie, że cukinia często gości w mojej kuchni. Przypomnę, że cukinia jest niskokaloryczna, lekkostrawna i odkwasza organizm. Moim absolutnym numerem 1 jest zupa z migdałami i grzankami. Bardzo lubię też makaron z cukinią, najlepiej z dodatkiem suszonych pomidorów. Tym razem z cukinii powstał wegański obiad.
Przepis znajdziecie na blogu Ani Lewandowskiej. Z braku komosy użyłam kaszy gryczanej. W oryginale miały to być roladki, jednak moja mama stworzyła bardzo apetyczną konstrukcję ;D
Złapało mnie przeziębienie. Nienawidzę być chora. Nie można zrobić nic pożytecznego, a na dworze taka ładna pogoda. Pozostaje mi tylko pogrążyć się w serialach i zakopać pod ciepłym kocem. Na ból gardła polecam ciepłe mleko z miodem i przyprawami: kurkumą, imbirem i tymiankiem. To jedyna zaleta bycia chorym. Pycha ;)
Uwielbiam włoskie potrawy. Kuchnia włoska jest pełna niesamowitych smaków. Wystarczy wspomnieć choćby bruschettę, grissini, gnocchi, focaccię, tiramisu i takie smakołyki jak parmezan, mozzarellę czy szynka parmeńska. Pewnie już wspominałam, że makaron mogłabym jeść niemal codziennie. Oprócz wspaniałego smaku (mój ulubiony to pełnoziarnisty), cenię w nim szybki czas i łatwość przygotowania. Makaron można zjeść właściwie ze wszystkim.
W sobotę, mając trochę więcej czasu, postanowiłam całkowicie samodzielnie zrobić obiad. Nie ukrywam, że nie jestem przyszłym Masterchefem, więc makaron był wyborem na miarę moich możliwości ;D Miałam ogromną ochotę na grzyby. Zrobiłam więc makaron z kurkami i szpinakiem. Jak większość grzybów, kurki są raczej ciężkostrawne. Osoby z dolegliwościami pokarmowymi powinny spożywać je rzadko. Cieszą się jednak popularnością ze względu delikatny smak.
Najbardziej lubię szpinak w towarzystwie sera feta czy w koktajlu. Jest bogatym źródłem żelaza. Pamiętaj, aby nie jeść szpinaku zbyt często, gdyż możesz nadmiernie obciążyć organizm tym pierwiastkiem.
Tagliatelle z kurkami i szpinakiem
Ugotuj al dente makaron. Ja jadłam tagliatelle z kaszy gryczanej i manny. Możesz użyć pełnoziarnistego. Pokrój kurki na drobniejsze części. Na patelni rozgrzej kroplę oleju rzepakowego. Wrzuć kurki i czosnek. Mieszaj cały czas. Dodaj szpinak. Gdy kurki się zarumienią, zabierz patelnię z gazu, a jej zawartość wymieszaj z kilkoma łyżkami jogurtu naturalnego. Dopraw sos pieprzem i kurkumą. Dodaj do niego makaron. Nałóż porcje na talerze i posyp obficie startym parmezanem.
Jak spędziliście początek roku szkolnego? U mnie było bardzo ciężko, szczególnie w pierwszy dzień lekcji. Powoli przyzwyczajam się do rozszerzeń. Mają swoje zalety. Nie uczę się przedmiotów-zapychaczy, tylko wciąż leci chemia, biologia i matma. Uczymy się na dietetyka ;D W czwartek wróciłam po 8h :O Obowiązkowo musiałam wziąć 2 śniadanie (nektarynka, jabłko) i obiad w pudełeczku (orkiszowe naleśniki), żeby nie umrzeć z głodu.
Niestety, miałam mało czasu na robienie ładnych zdjęć jedzenia w tym tygodniu. Zwykle wyglądało to tak: na szybko owsianka na gaz, jednocześnie kroję owoce, wrzucam do owsianki, dodaję miód, cynamon, jakieś rodzynki i jem taki "bałagan". Podobnie było z obiadem, co nie znaczy, że nie dbałam, by był zdrowy. Tak więc, dodaję starszy przepis na lekki obiad. To orzeźwiająca zupa ze świeżych pomidorów, mięty i bazylii.
Miętowy chłodnik ze świeżych pomidorów
Sparz pomidory, obierz ze skórki. Włóż do garnka razem z udkiem z kurczaka. Zalej wodą i ugotuj. Zmiksuj pomidory. Zupa jest raczej rzadka. Ugotuj al dente makaron pełnoziarnisty typu farfalle według czasu na opakowaniu. Dodaj go do zupy, wymieszaj. Potnij drobno listki mięty i wrzuć do zupy. Na wierzch połóż liść bazylii. W lecie podawaj danie na zimno.
Warto zapamiętać, że pomidory zawierają dużo witaminy C. Uwaga, NIE łączy się ich z ogórkami, gdyż askorbinaza z tych drugich hamuje wchłanianie wit. C. Pomidory zawierają silny przeciwutleniacz, poprawiają odporność i wygląd cery. Tworzą naturalną ochronę przeciwsłoneczną. Są to warzywa niskokaloryczne. Gdy złapiesz przeziębienie w zimie, zamiast pędzić do apteki, złap sok pomidorowy (np. firmy Marwit).
Niedługo temperatury mają znacznie spaść. Uwielbiam lato i upały, ale teraz sama mam dość. Dzisiaj pomysł na lunch - ryba z ryżem i brokułami. Ryby dostarczają wielu zdrowych tłuszczy i sporo białka. Przed
pieczeniem wysmaruj rybę ziołami prowansalskimi i zawiń w sreberko.
Zawsze jedz pełnoziarniste produkty, nie poddane oczyszczaniu, w wyniku
którego tracą cenne wartości (jak nie szukając, biały ryż). Brokuły są
niskokaloryczne, obniżają ciśnienie, poprawiają wzrok, wytrzymałość
stawów i mają niski indeks glikemiczny.
Wczoraj wybawieniem była dla mnie woda kokosowa prosto z lodówki. Mmm, pycha. A dzisiaj zrobiłam sobie zbożowe batoniki na zimno, które opisywałam już w poprzednim poście. Zdrowe odżywianie nie jest nudne ;)
Gdy jest gorąco, często nie ma się apetytu. Pamiętajcie, że żeby schudnąć lub utrzymać zdrową sylwetkę, trzeba jeść. Głodówka sprawdza się tylko jako kilkudniowy detoks.
Latem też należy zachować regularność posiłków i spożywać 5 małych porcji dziennie co 2-3 godziny, nawet jeśli nie czujesz głodu. Organizm będzie miał mniej pracy "na raz", a my mamy zagwarantowany płaski brzuch.
Jedzenie przykładowo jednego jabłka dziennie i nic poza tym, zamiast utraty wagi, da ci jej niekontrolowany przyrost. Działa to w ten sposób: organizm uznaje, że przyszły trudne czasy i magazynuje tkankę tłuszczową. Bez budulca nie ma też co liczyć na rozwój mięśni. Podsumowując, spożywaj odpowiednią ilość kalorii (możesz obliczyć np. swoją PPM) i dostarczaj niezbędne porcje cukrów, tłuszczy (tak, ich też, ale wyłącznie zdrowych) i białka. Tego wszystkiego dostarczy nam powyższy lunch :)
Mimo lata, pogoda nie jest zbyt zachęcająca. Zamiast chłodnika zjadłam dziś rozgrzewający krem z batatów. Jestem z niego bardzo dumna, bo zrobiłam go sama, opierając się na przepisie Anny Lewandowskiej ;D
Mój krem, ze względu na brak składników, znacznie różni się od oryginału. Zamiast marchewek użyłam natki pietruszki (batat był spory, więc to wystarczyło na porcję dla ok. 3 osób), nie miałam pora, a zamiast curry doprawiłam krem świeżą bazylią. Do gotowania batata użyłam wody zajmującej 1/4 średniego garnka.
Natka pietruszki zawiera bardzo dużo witaminy C i beta-karotenu. Przyspiesza przemianę materii, pomaga przy kolkach i bólach menstruacyjnych, redukuje cellulit.
Bataty są słodkimi ziemniakami. Poprawiają wzrok, pamięć, działają przeciwnowotworowo, są polecane dla cukrzyków.
Bardzo lubię jeść makaron. Podczas pobytu we Włoszech zobaczyłam jak przygotować z niego prosty, zdrowy posiłek. Bez dodatku ciężkich sosów, zapiekania. Najlepsze są najprostsze rozwiązania. Także tam spróbowałam makaronu z oliwą, posypanego parmezanem. Okazał się bardzo pyszny, a przygotowanie zajmuje kilka minut. Nawet mniej niż stanie w kolejce po hamburgera. Szybko przygotujesz także penne z cukinią.
Penne z cukinią i pomidorami
Ugotuj al dente pełnoziarnisty makaron według instrukcji na opakowaniu. Najlepiej wybierz penne. Pokrój cukinię oraz suszone pomidory na plastry. Podsmaż cukinię na patelni. Włóż do garnka makaron, cukinię oraz pomidory. Podgrzej całość, mieszając dokładnie. Po nałożeniu porcji na talerz, posyp ją parmezanem.
Danie możesz przyprawić pieprzem, kurkumą. Smacznego! Pamiętaj, by nie dodawać zbyt dużo suszonych pomidorów, gdyż mają dużo kalorii.
Nareszcie przedstawiam wam przepis na mój ulubiony obiad. Jest to krem z cukinii. Najsmaczniejszy jest podany z grzankami z chleba żytniego i prażonymi migdałami.
Krem z cukinii
W dużym garnku umieść pokrojoną w plasterki cebulę. Wlej kropelkę oleju i podsmaż warzywo. Pokrój w plastry cukinię i dodaj do garnka. Przez cały czas garnek powinien być na włączonym gazie. Mieszaj jego zawartość przez chwilę. Następnie zalej ją goracą wodą (nie może być jej za dużo, bo krem będzie za rzadki). Dodaj warzywną kostkę rosołową. Zaczekaj aż zupa się zagotuje. Wyłącz gaz, zmiksuj ją blenderem. Na koniec przypraw krem pieprzem.
Pokrój parę kromek chleba żytniego w kostkę. Umieść je na patelni i przysmaż bez dodatku tłuszczu. Pamiętaj, aby mieszać grzanki. To samo zrób z płatkami migdałów aż się zarumienią. Wrzuć grzanki i migdały do przelanej na talerz zupy.
Cukinia jest lekkostrawna. Odkwasza organizm, usprawnia proces trawienia. Zawiera potas, żelazo oraz witaminę A, C. Uwaga, (dane z poradnikzdrowie.pl) w 100 g posiada: 16 kcal, 0,6 g białka, 4 g węglowodanów i 0,1 g tłuszczów. Zatem ma mało kalorii.
Idealne na lunch: porcja węglowodanów złożonych w postaci chleba żytniego, ryba, dostarczająca kwasów tłuszczowych i białka. Białko jest ważne szczególnie w diecie sportowców, jest też częste w dietach odchudzających. Powinniśmy jeść ryby dwa razy w tygodniu. Ostatnio, przy okazji rutynowych badań, zainteresowałam się wpływem chorób na dietę. Ryby zawierają mnóstwo jodu, polecanego zwłaszcza przy niedoczynności tarczycy. Ja jadłam dorsza, a inne dobre dla zdrowia ryby możecie znaleźć tu.
Do porcji białka polecam moją ulubioną sałatkę. Awokado wpływa fantastycznie na cerę, paznokcie i skórę oraz obniża cholesterol. Natomiast roszponka dostarcza wiele żelaza. Do roszponki dodaj pokrojone truskawki, pestki słonecznika, łyżeczkę sezamu i siemienia lnianego. Pokrój awokado, dodaj do sałatki. Na koniec skrop odrobiną soku z cytryny.
Dla zbilansowanej diety niezwykle ważne jest spożywanie ryb. Jest to nieocenione źródło białka, a także zdrowych kwasów tłuszczowych Omega-3, poprawiających nastrój i pracę układu krążenia. Osobiście bardzo lubię ryby, zwłaszcza dorsza czy łososia. Niestety, łososie często zawierają szkodliwe metale toksyczne (m.in. ołów). Mimo to, myślę, że lepiej zjeść raz na jakiś czas łososia niż hamburgera. Powinniśmy jeść ryby dwa razy w tygodniu. Są dobrym rozwiązaniem, nie tylko na obiad, ale też kolację. Pamiętaj, aby wieczorem nie jeść owoców, ze względu na cukry proste.
Najprostsze rozwiązania są najlepsze. Szczególnie w kuchni. Tworząc skomplikowane sosy, polewy, zwiększasz kaloryczność potrawy. Mój szybki i zdrowy obiad:
Łosoś z sałatką i chlebem żytnim
Sałatka to po prostu rukola, papryka i odrobina słonecznika. Można polać ją odrobiną oliwy z oliwek.