Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodycze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodycze. Pokaż wszystkie posty
Szarlotka z kruszonką

Szarlotka z kruszonką

Trochę mnie tu nie było, lecz wracam do Was wraz z nowymi przepisami. Zacznę od fit szarlotki. Może część z Was, śledząca mnie na Instagramie, miała już okazję jej spróbować, w każdym razie, bardzo polecam :) Pyszna, pachnąca cynamonem, krucha szarlotka wręcz rozpływa się w buzi.
A potrzebujecie tylko:
30g płatków owsianych, 10g mąki kokosowej, jajko, 2 łyżki jogurtu, 1/2 szklanki wody, jabłko, łyżka masła klarowanego, cynamon. Dodatkowo na kruszonkę: odrobina mąki kokosowej i oleju rzepakowego. 
Pokroiłam jabłko w kostkę, gotowałam je w garnku z dodatkiem masła i cynamonem. Resztę składników wymieszałam i wlałam masę do naczynia żaroodpornego. Dodałam do ciasta jabłka i posypałam całość kruszonką. Piekłam przez 20 minut w 180 st. Smacznego! 🍎🍁 
Czas przygotowania wraz z pieczeniem: ok. 30-40 minut. 
Szarlotka jest jednoporcjowa, więc jeśli chcecie podzielić się z bliskimi, radzę zwielokrotnić ilość składników. Podawać z szerokim uśmiechem i kubkiem gorącej kawy w drugiej ręce ;)

 
Fit Nutella

Fit Nutella

Myślę, że każdy zna ten pyszny, ale też niestety kaloryczny, czekoladowo-orzechowy krem. Moja mama bardzo go lubi, a i ja ostatnio miałam na niego ochotę. To skłoniło mnie do stworzenia zdrowej wersji. Tak właśnie powstała Fit Nutella z daktyli. Przepyszna i bardzo słodka, idealna na "ciężkie chwile". Smakuje świetnie sama, z chlebem lub z naleśnikami. Moja Nutella jest wegańska i odpowiednia dla osób z alergią na orzechy.
Potrzebujemy: 2 bananów, 80g mleczka kokosowego, 15 daktyli, 2,5 łyżki kakao, 1/2 łyżeczki oleju kokosowego, 1/2 łyżeczki mąki kokosowej (w przypadku braku mąki, po prostu dodaj mniej mleczka).
Miksujemy blenderem i zajadamy!

Muffinki z borówkami

Muffinki z borówkami

Muffinki z borówkami? Najlepsze! Jedna z 4 muffinek: 140 kcal; B:5,5; W:14; T:6,5 Przepis oparty na babeczkach mocy: 60g mąki pełnoziarnistej, 2 jajka, łyżka oleju kokosowego, łyżeczka miodu, łyżeczka cynamonu, garść borówek. Mieszamy wszystkie składniki, babeczki pieczemy przez 15 minut w 180°C.
Kochani, od jutra będę dość zajęta, musicie mi wybaczyć chwilowy zastój na blogu. Jak tylko będę miała możliwość, nadrobię zaległości. A teraz uciekam na trening. Miłego dnia!

Tarta czekoladowo-bananowa

Tarta czekoladowo-bananowa

Kochani, przedstawiam Wam przepyszną tartę z wysoką zawartością białka i tłuszczu. Znajdę chętnych na kawałek? Jest boska. Pełna składników odżywczych, a przy tym słodka, mocno czekoladowa.


Tarta czekoladowo-bananowa
Składniki:
1 warstwa: 40g mąki owsianej, 2 jajka, 4 łyżki wiórków kokosowych, 1/2 kubka jogurtu, łyżka kakao, cynamon.
2 warstwa: 2 małe banany lub 1 duży, jajko, 10g mąki owsianej, łyżka chia.
Wymieszaj wszystkie składniki 1 warstwy ze sobą. Osobno zmiksuj blenderem banana i mąkę, po czym wymieszaj z chia i jajkiem. Do foremki wlej 2 warstwę, na nią 1 warstwę, a górę posyp wiórkami i sezamem. Piecz 20 minut w 180°C.
1 kawałek z 6 ma: B: 6g, W: 10g, T: 8g, 145 kcal. Smacznego!

Sernik Raffaello

Dziś coś dla miłośników serników. Mamy, delikatnie mówiąc, nie najlepszą pogodę, więc chyba zgodzicie się ze mną, że wypadałoby umilić sobie dzień? Deszczowe popołudnie z pysznym ciachem, kawą i filmem brzmi całkiem nieźle, prawda? To, co najbardziej lubię w dietetycznych ciastach to to, że mogę je jeść do woli i nie tyć :D Choć, nawiasem mówiąc, odrobinę bym mogła.



 Sernik Raffaello
Czego potrzebujemy: 250 g twarogu, 2 jajka, 4 łyżki kaszy jaglanej (surowej), 4 łyżki jogurtu, 4 łyżeczki ksylitolu, łyżeczka miodu, 2 łyżki wiórków kokosowych, cynamon (polecam  też całe migdały, których niestety nie miałam)
Gotujemy kaszę, w międzyczasie ubijamy białka. Dodajemy żółtka, 2 łyżeczki ksylitolu i mieszamy. Osobno miksujemy blenderem twaróg z jogurtem i cynamonem. Dodajemy kaszę, ksylitol, miód i mieszamy. Stopniowo dodajemy jajka i ponownie mieszamy. Wylewamy masę do foremki i posypujemy wiórkami. Jeśli mamy migdały, umieszczamy je na cieście. Pieczemy 40 minut w 180 stopniach.
1 kawałek (przy 8 z całego ciasta): 105 kcal B: 8g, W: 9g, T: 4g
Czego potrzebujemy: 250 g twarogu, 2 jajka, 4 łyżki kaszy jaglanej (surowej), 4 łyżki jogurtu, 4 łyżeczki ksylitolu, łyżeczka miodu, 2 łyżki wiórków kokosowych, cynamon Gotujemy kaszę. Ubijamy białka. Dodajemy żółtka, 2 łyżeczki ksylitolu i mieszamy. Osobno miksujemy blenderem twaróg z jogurtem i cynamonem. Dodajemy kaszę, ksylitol, miód i mieszamy. Wylewamy masę do foremki i posypujemy wiórkami. Stopniowo dodajemy jajka i ponownie mieszamy. Pieczemy 40 minut w 180 stopniach 1 kawałek: 105 kcal B: 8g, W: 9g, T: 4g - See more at: http://iconosquare.com/p/1240405436550818682_1476936225#sthash.OSdl93SB.dpuf

Czekoladowo-orzechowe ciastka

Czekolada na pocieszenie? Proponuję raczej trening, wyzwala więcej endorfin i zamiast zrujnować, pięknie wyrzeźbi Twoją figurę. Jednak wszyscy lubimy czasem zjeść coś słodkiego, ja też i podejrzewam, że inni zwolennicy zdrowego odżywiania też. Co wtedy robimy? Fit ciacha! Najlepiej mocno czekoladowe z orzeszkami i mnóóóstwem cynamonu! I do tego całkowicie dietetyczne! Polecam je szczególnie w okolicach treningu jako szybki zastrzyk węglowodanów.


Czekoladowo-orzechowe ciastka
Składniki: szklanka płatków owsianych, banan, jajko, 2 łyżki jogurtu, 5 kostek gorzkiej czekolady 90%, 5 orzechów włoskich.
Zalewamy płatki gorącą wodą. Gdy ją wchłoną, dodajemy banana, jajko i jogurt i miksujemy w blenderze. Czekoladę i orzechy kruszymy na kawałki. Dodajemy do ciastek i mieszamy. I taki myk: czekolada zaczyna się rozpuszczać. Nie mieszamy bardzo dokładnie, tak aby zostało trochę nierozpuszczonych kawałków. Formujemy ciastka i pieczemy jedyne 5 minut w 180 stopniach. Wychodzi 9 dużych ciastek, jedno - 98 kcal.
Muszę Was ostrzec: to będzie najdłuższe 5 minut w Waszym życiu ;D Sugeruję wyjść z domu na ten czas, bo zapach ciastek jest nie do wytrzymania. Miłego dnia, miśki i smacznego!

szklanka płatków owsianych, banan, jajko, 2 łyżki jogurtu, 5 kostek czekolady, 5 orzechów. Zalewamy płatki gorącą wodą. Gdy ją wchłoną, dodajemy banana, jajko i jogurt i blendujemy. Czekoladę i orzechy kruszymy na kawałki. Dodajemy do ciastek i mieszamy. I taki myk: czekolada zaczyna się rozpuszczać Nie mieszamy bardzo dokładnie, tak aby zostało trochę nierozpuszczonych kawałków. Formujemy ciastka i pieczemy 5 minut w 180 stopniach Wychodzi 9 dużych ciastek, jedno - 98 kcal. - See more at: http://iconosquare.com/p/1228304160346286092_1476936225#sthash.DjWWUDRd.dpuf
szklanka płatków owsianych, banan, jajko, 2 łyżki jogurtu, 5 kostek czekolady, 5 orzechów. Zalewamy płatki gorącą wodą. Gdy ją wchłoną, dodajemy banana, jajko i jogurt i blendujemy. Czekoladę i orzechy kruszymy na kawałki. Dodajemy do ciastek i mieszamy. I taki myk: czekolada zaczyna się rozpuszczać Nie mieszamy bardzo dokładnie, tak aby zostało trochę nierozpuszczonych kawałków. Formujemy ciastka i pieczemy 5 minut w 180 stopniach Wychodzi 9 dużych ciastek, jedno - 98 kcal. - See more at: http://iconosquare.com/p/1228304160346286092_1476936225#sthash.DjWWUDRd.dpuf
szklanka płatków owsianych, banan, jajko, 2 łyżki jogurtu, 5 kostek czekolady, 5 orzechów. Zalewamy płatki gorącą wodą. Gdy ją wchłoną, dodajemy banana, jajko i jogurt i blendujemy. Czekoladę i orzechy kruszymy na kawałki. Dodajemy do ciastek i mieszamy. I taki myk: czekolada zaczyna się rozpuszczać Nie mieszamy bardzo dokładnie, tak aby zostało trochę nierozpuszczonych kawałków. Formujemy ciastka i pieczemy 5 minut w 180 stopniach Wychodzi 9 dużych ciastek, jedno - 98 kcal. - See more at: http://iconosquare.com/p/1228304160346286092_1476936225#sthash.DjWWUDRd.dpuf

Owsiane ciacha bez cukru

Kochani, tyle czasu już prowadzę bloga, a jeszcze nie pojawił się na nim klasyk, czyli ciastka owsiane. Skandal! Mam dla Was przepis, który jakiś czas temu pojawił się już na moim Instagramie. Ciastka owsiane, choć bardzo zdrowe, zazwyczaj są bombą węglowodanów i z tego powodu są świetną przekąską potreningową. Może skusisz się na nie po dzisiejszych ćwiczeniach?


Owsiane ciacha
Z podanych proporcji wyszło mi 7 dużych ciastek, a jedno ma 170 kcal
Składniki: szklanka płatków owsianych, 2 jajka, rozgnieciony banan, 3 łyżeczki jogurtu, łyżeczka oleju, 2 łyżki rodzynek, 10 pokruszonych orzechów, łyżeczka sezamu
W misce mieszamy płatki, jaja, banana, jogurt i olej (można go najpierw rozpuścić w garnku). Dodajemy resztę składników, ponownie dokładnie mieszamy. Pieczemy w 180 st. przez 15-20 min. Smacznego! 

Ciastka są naprawdę pyszne. Nie zawierają ani odrobiny cukru (nawet nie dodałam miodu), za to bardzo zdrowy olej kokosowy, stosowany jako środek kosmetyczny, przyspieszający spalanie tłuszczu i zapobiegający próchnicy. Oczywiście, możesz go zamienić na inny tłuszcz, np. olej rzepakowy lub masło klarowane (tylko nie margarynę!). Słodycz nadaje tu banan. Pozostaje tylko robić i zajadać! Miłego dnia, kochani!
Proteinowe ciacha migdałowe

Proteinowe ciacha migdałowe

Hej, hej! Jak cudownie wstać rano i nic nie musieć. To znaczy ja i tak muszę coś robić, dlatego opracowałam dla Was przepis na fasolowe ciacha. Uwielbiam fasolowe wypieki, są takie zbite i mięciutkie zarazem. Ciastka są wręcz idealne, gdy makro nie do końca się zgadza. Są niskowęglowodanowe, zawierają dużo białka i tłuszczy. Chcecie przepis, misiaki?

Proteinowe ciacha migdałowe


Składniki: puszka białej fasoli, jajko, 4 łyżki migdałów w płatkach, 2 łyżki jogurtu, 2 łyżeczki miodu, 2 łyżeczki oleju kokosowego, miarka białka, cynamon
Miksujemy fasolę i jajko. Rozpuszczamy olej w garnku. Do fasoli dodajemy jogurt, miód, białko i olej. Dodajemy 3 łyżki migdałów, mieszamy i formujemy ciastka na blaszce do pieczenia. Posypujemy cynamonem i migdałami. Wkładamy do piekarnika (180 st. na 12 minut). Smacznego!
Wyszło mi 13 ciastek, jedno ma: 66 kcal, B: 3,4 g, W: 6 g, T: 3 g! Ciacha są kruche, ale nie rozpadają się. Jeśli bardzo lubisz słodkie, dodaj więcej miodu.

Cynamonowe co nieco

Kochane mordki, możecie mi pogratulować :D Dałam radę wstać, zrobić kilkugodzinną rundkę po sklepach oraz trening ramion, nóg i cardio. Jednak odczuwałam wczorajszą jazdę na rowerku; rano z trudem siedziałam. Czytam właśnie bardzo interesującą książkę pt. "Największe kłamstwa naszej cywilizacji" Beaty Pawlikowskiej. Można się z niej dowiedzieć jak produkuje się m.in. biały cukier. Moim zdaniem autorka potrafi skutecznie zniechęcić nawet najbardziej zagorzałych fanów do jedzenia wszelkich chemicznych świństw.
Mam dla Was przepis na dawno obiecywane cynamonowe ciasteczka. Z mniejszą niż wersja czekoladowa zawartością cukru, mocno kawowe, zainspirowane genialną stroną Ervegan.

Cynamonowo-kawowe ciastka
puszka cieciorki
garść orzechów włoskich
6 kostek gorzkiej czekolady 90%
4 łyżki mleka (roślinne - wersja wegańska)
4 łyżki oleju
2 łyżki miodu
łyżka kakao
3 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki kawy
łyżeczka siemienia lnianego
15 g białka (opcjonalnie)

Wszystko miksujemy, zostawiamy osobno czekoladę i orzechy. Odstawiamy masę i wtedy sięgamy po czekoladę. Łamiemy kostki na mniejsze części, podobnie postępujemy z orzechami. Formujemy płaskie ciasteczka na blasze, po czym ozdabiamy je kawałkami czekolady i orzechów. Pieczemy w 180 C przez 25 minut.


Z przepisu wychodzi 10 sporych ciastek. 
                             B               T               W               Kalorie 
1 ciastko:                 8,46g          21,8g          25,8g           337 kcal
Uwaga, w tym przepisie cieciorka jest lekko wyczuwalna. Jeśli Wam to przeszkadza, dodajcie więcej czekolady albo miodu. Poprzednie czekoladowe ciastka zostały podarowane moim dziadkom. Wszystkim bardzo smakowały i nikt nie zgadł, z czego są ;D

Co u mnie w Nowym Roku?

Witajcie w ten mroźny poranek! Przyznać się, kto już ćwiczył? Mam bardzo ciężki tydzień, wypełniony sprawdzianami, ale nie odpuszczam. Zawsze znajdzie się chwilka na porządny wycisk.
Przechodząc do sedna, poranek Nowego Roku rozpoczęłam czekoladową owsianką z bananem. Potem był makaron z cieciorką i pomidorami przy muzyce Orkiestry Wiedeńskiej. Mało snu w sylwestra dało mi się we znaki. Zrobiłam szybki trening siłowy wieczorem, a resztę dnia spędziłam na kanapie, z kocykiem i Julią Roberts. No dobra, skakanie na piłce też było.


Niestety, niebawem trzeba było wrócić do szkoły (nienawidzę cię, biologio). W związku z tym wróciłam do wieczornych treningów. Do niemal wszystkich wykorzystuję nowe sprzęty: piłkę i taśmy. Polecam trening brzucha na piłce, mocno angażuje mięśnie i kształtuje płaski brzuszek. Równie skuteczne są ćwiczenia ramion i pośladków z gumami. A na końcu rozciąganie. W tej formie zwiększa opór ciała, wymaga większej siły, efektywniej rozluźnia mięśnie. Trening ze sprzętem to zawsze jakieś urozmaicenie.
Zapomniałabym o innym grudniowym nabytku - Karate Cardio Military. Na płycie możemy przeczytać, że trening trwa 50 minut. Mi zajął ok. godziny, może więc była odliczona rozgrzewka i rozciąganie. Po rozgrzewce byłam już trochę zasapana. Trening główny to 4 bloki po 2 serie. Drugą serię wykonujemy z hantlami. Ćwiczenia kształtują całe ciało. Raczej nie jest to typowe kardio, znajdziemy dużo ćwiczeń siłowych. Takie połączenie treningu wzmacniającego i kardio daje wspaniałe efekty, spala tkankę tłuszczową skuteczniej niż oba treningi osobno. Po treningu z Anią Lewandowską mam taki skok endorfin, że dobry humor nie opuszcza mnie przez cały dzień.
Po tylu odstępstwach od zdrowego odżywiania w czasie świąt, od Nowego Roku trzymam już czystą miskę. Moim odkryciem były wypieki z roślin strączkowych. Zawierają bardzo dużo białka i mają wręcz idealne makro. Zaczęło się od fasolowego brownie. Ciasto podbiło moje serce. Odradzam tylko osobom z problemami żołądkowymi, fasola może spowodować wzdęcia.
Rozochocona strączkowymi słodyczami, upiekłam czekoladowe ciastka z cieciorki. Musicie wiedzieć, że moją słabością są miękkie ciastka z czekoladą. Udało mi się zrobić ich zdrowszy odpowiednik, równie kruchy, rozpływający się w ustach. Przepis podawałam w poprzednim poście. Sprawdziły się jako przekąska kinowa podczas premiery filmu Tarantino.


W jednym z supermarketów nabyłam płatki komosy ryżowej. Komosa jest określana jako superfood, bogactwo składników odżywczych i białka. Może to dlatego po komosiance na mleku czuję się fantastycznie. Mam mnóstwo siły i zapału, co bardzo się przydaje o poranku w szkole.


Miękkie, czekoladowe ciacha

Miękkie, czekoladowe ciacha

Trzaskający w kominku ogień, cieplutki kocyk, gorąca, aromatyczna kawa, a za oknem otulony w biel świat. Do idealnego, zimowego popołudnia brakuje tylko... ciastek. Nie takich pełnych konserwantów od fioletowej krowy, ale prawdziwych, domowych, rozpływających się w ustach ciasteczek. Najlepszych i najzdrowszych, jakie jadłam. Moją inspiracją były fasolowe ciastka ze strony ervegan.com.

Mocno czekoladowe, mięciutkie ciastka z kawałkami czekolady

puszka cieciorki
tabliczka gorzkiej czekolady 90%
5 łyżek miodu
4 łyżki oleju kokosowego
4 łyżki mleka (roślinne - wersja wegańska)
3 łyżki kakao
łyżeczka cynamonu
łyżeczka kawy
odrobina proszku do pieczenia
opcjonalnie 10 g białka

Zmiksuj wszystko, za wyjątkiem czekolady. Połam tabliczkę na małe kawałki. Dodaj czekoladę do masy i wymieszaj dokładnie. Na blasze do pieczenia formuj płaskie ciastka. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 C na 25 min.
Ciastka są bardzo miękkie, zaraz po upieczeniu mogą się rozpadać. Z czasem lekko twardnieją. Dodam, że ciastka zawierają sporo białka, co jest bardzo korzystne dla osób aktywnych fizyczne, a także tych na diecie.

Co u mnie w grudniu?

Co u mnie w grudniu?

Hej, hej :)
Dwa miesiące temu do dalszego prowadzenia bloga zniechęcił mnie skutecznie brak komentarzy. Nie wiem,  czy czytacie (moglibyście się więcej odzywać),  ale w każdym razie podejmuję próbę reaktywacji. Wprowadziłam parę zmian - m. in. nowe kategorie postów. W "Kilka słów o... " będę pisać na różne ciekawe tematy, związane z dietą, treningiem i motywacją.
W postach z cyklu "Co u mnie?" będziecie mogli przeczytać o moich ostatnich odkryciach, aktywności fizycznej i zaglądać do mojej kuchni. Mam nadzieję, że spodoba Wam się odświeżony blog.
Grudzień przyniósł wiele radości, okazji do spotkań i prezentów. Musiałam być bardzo grzeczna w ubiegłym roku, bo Mikołaj nie pozwolił mi przytyć :D Pośród masy, głównie fioletowych słodyczy (tak,  zjadłam większość) znalazłam nową płytę Ani Lewandowskiej. Masa była, to i spalanie. 


Urodziny także fit: nowe hantelki i bukiet w postaci ananasa. Przed świętami dopadł mnie kryzys, przejawiający się spożyciem dużych ilości ciast, czekolad, ciastek. Ktoś musiał zjeść mikołajkowe prezenty. Weźcie do ręki kartkę i zapiszcie: "Skrajności w żadną stronę nie są dobre". Bardzo dobrze wiem, czym jest ambicja, ale czasem naprawdę warto zluzować poślady. W związku z tym wigilia była bez szaleństw: barszcz z uszkami i kilka pierożków. Drugi dzień był nieco brzydszy - miłośnicy makowców mnie zrozumieją.
Jeśli chodzi o nowe przepisy, odkryłam mugcake, czyli ciasteczko z kubeczka. Nie polecam jeść zbyt często, bo ciastko musi być poddane długiemu działaniu mikrofali. Ponadto polubiłam jaglankę na mleku. Jako że uwielbiam świąteczny klimat, piekłam pyszne,  rozgrzewające pierniczki w zdrowszej wersji. 


Od pewnego czasu jem większe ilości tłuszczy.  To była świetna decyzja,  ale o tym innym razem. Szykuje się większy post na ten temat.
Od świąt pozostają w ruchu gwiazdkowe prezenty.  Piłka gimnastyczna,  różnokolorowe taśmy fitness...
Uwielbiam moją piłkę. Mogłabym na niej skakać godzinami (oprócz tego oczywiście z nią ćwiczę :D). Spróbujcie zrobić serię brzuszków na piłce. Gwarantowane mocne napięcie mięśni głębokich, lepszy zmysł równowagi i płaski brzuszek.Bardzo przypadł mi do gustu trening z gumami. Okazało się, że tylko wyglądają tak niewinnie. Po pierwszym rozciąganiu miałam takie zakwasy... Z taśmami można wykonać niemal każde ćwiczenie, dodatkowo wzmacniając opór. Od grudnia zwiększyłam ciężar hantelków do 2 kg.
Niedługo napiszę o sylwestrze i pysznych, czekoladowych fit ciastkach.
Szarlotka owsiana

Szarlotka owsiana

Siedzę w domu cały tydzień, więc mam mnóstwo wolnego czasu. Piję cały czas ciepłą wodę, zieloną herbatę i czystka, a także mój hit - ciepłe mleko z miodem, imbirem, kurkumą i tymiankiem. Jem też cytrusy, pomidory i ryby. Więcej o walce z przeziębieniem i zapobieganiu mu możesz się dowiedzieć z mojego ulubionego bloga.
Nie mogąc już patrzeć piąty raz na te same odcinki "Nianii" i "Przyjaciół", postanowiłam upiec ciasto. Taki tam prezent dla rodziców z okazji rocznicy. Nie byłabym sobą, gdybym nie upiekła czegoś dietetycznego. W końcu to prezent, nie powinien truć organizmu. Przeglądałam mnóstwo apetycznych przepisów, lecz znaczną większość wyeliminował brak składników.
To ciasto jest łatwe, przygotowanie zajmuje bardzo mało czasu i gwarantuję, że macie wszystkie składniki w domu. Przepis pochodzi ze świetnego bloga Upiecz coś zdrowszego. Zawsze muszę coś zmienić i teraz nie było inaczej. Nie robiłam polewy (nie ma mleka), ksylitol zastąpiłam cukrem trzcinowym. Jeśli też masz taki zamiar, możesz dodać mniejszą ilość - ciasto jest już słodkie. Ach, no i nie zawiera ani grama tłuszczu.

Jest trochę bardziej przypieczone z jednej strony, piekarnik się zepsuł. Pierwszy raz robiłam ciasto z mąki owsianej i nie mogę zrozumieć, dlaczego dopiero teraz. Ciasto jest przepyszne. A ta skorupka na wierzchu...
Malinowy zawrót głowy

Malinowy zawrót głowy

Nie wiem jak wy, ale ja przez cały rok czekam na sezon truskawkowy. A gdy się kończy, wypatruję malin. Najbardziej lubię w tych owocach różne możliwości ich wykorzystania: koktajle, polewa do makaronu, dodatek do owsianki, babeczek... Wariantów jest po prostu mnóstwo, a czasu stanowczo zbyt mało na wypróbowanie wszystkich. Dziś zdecydowałam się na śniadaniowy koktajl malinowy i babeczki na drugi, potreningowy posiłek.

Śniadaniowy koktajl malinowy

Koktajl jest bajecznie łatwy do zrobienia - potrzebujesz jedynie szklanki malin, banana, garści płatków owsianych i kilku łyżek jogurtu naturalnego. Zmiksuj wszystko blenderem, a górę smoothie w pucharku przyozdób dodatkowo malinami, borówkami i płatkami (u mnie sojowe). Bardzo je polecam, są pyszne. Możesz dodać do koktajlu trochę bakalii. Ja tego nie zrobiłam, bo w międzyczasie wpadło kilka(naście) rodzynek ;)

Babeczki malinowo-orzechowe

Babeczki pochodziły z bloga Dużo solę. Wykorzystałam moją ulubioną mąkę orkiszową. Szkoda mi jednak było użyć tylu malin do wypieków. Wolę rozkoszować się owocami na surowo. Zamiast części ich, po przelaniu ciasta do połowy foremek, włożyłam do środka każdej babeczki pół łyżeczki masła orzechowego 90℅. Następnie przykryłam je resztą masy. Możesz bardziej rozsmarować masło, jeśli chcesz, żeby "wtopiło" się w babeczkę. Mi zależało na orzechowym nadzieniu. Malinowo-orzechowy smak to dla mnie świetne połączenie.
Uwaga, dałam mniej cukru trzcinowego niż w przepisie, a babeczki wyszły słodkie.
Przypominam, że maliny zawierają dużo witaminy C i poprawiają wygląd skóry, kości, zębów. Łagodzą bóle miesiączkowe.

Batoniki muesli

Poniższe batoniki są zdecydowanie najlepszymi, jakie jadłam w życiu. Za sprawą mojej rodziny zniknęły niemal natychmiast. Są po prostu idealne, gdy czujesz ochotę na coś słodkiego. Znalazłam przepis na tym blogu, zmieniłam tylko część składników ;)


Moje modyfikacje:
Najpierw kilka daktyli zalałam wodą i odstawiłam.  Podprażyłam na patelni 130 g płatków migdałowych i 80 g ziaren słonecznika. W misce zmiksowałam wszystkie składniki, dodając jeszcze 80 g suszonej żurawiny . Następnie postępowałam już zgodnie z przepisem. Jedynie zmniejszyłam proporcje. Całość nie tylko wymieszałam, ale też zmiksowałam. 

Po wyjęciu ciasta z lodówki pokrój je na małe kwadraty i śmiało zajadaj.

Bajecznie różowe ciasto

Bajecznie różowe ciasto

Bez przesady, to jedno z najlepszych ciast, jakie jadłam. Chciałam zmienić trochę wcześniej dodany przepis na ciasto jaglane. Trochę pokombinowałam, użyłam orzechów (z braku migdałów ;D), jogurtu naturalnego i płatków owsianych. Ciasto akurat na tą porę roku, sezon truskawkowy. Nie spodziewałam się takiego bajecznie różowego koloru, byłam mile zaskoczona ;) Powtórzę, że takie ciasto jest o wiele zdrowsze, praktycznie nie zawiera tłuszczu (zero margaryny, masła, mało oleju), tylko cukier trzcinowy, lepszy od białego przez zawartość minerałów. Mamy też w nim wartościową kaszę jaglaną, płatki owsiane, orzechy, sezam.

Bajecznie różowe ciasto
Składniki (proporcje na małe ciasto, na 2 osoby):
140 g cukru trzcinowego
100 g kaszy jaglanej
2 garści płatków owsianych
80 ml mleka
60 ml oleju rzepakowego
2 jajka
15 truskawek
2 łyżki jogurtu naturalnego
30 g orzechów włoskich
łyżka sezamu
Ugotuj kaszę jaglaną, pokrój orzechy w mniejsze kawałki i wszystko, oprócz truskawek, zmiksuj blenderem w misce. Potem rozdrobnij widelcem truskawki i dodaj do masy. Wymieszaj całość i przelej do formy. Ciasto piecze się w 180 C przez 55 minut.
Zniknęło po dwóch godzinach, głównie przeze mnie ;D
Truskawkowe lato

Truskawkowe lato

Czuję już lato, jest gorąco, świeci słońce... Uwielbiam taką pogodę. Już nawet pojawiły się truskawki na działce. Jem je niemal cały czas.
Rano na prośbę mamy zrobiłam truskawkowy budyń. Ze statystyk widzę, że wzbudza największe zainteresowanie ;) Dzisiejszy ma bardziej nasycony odcień, dodałam więcej truskawek.

Na obiad chciałam coś lekkiego i wybrałam pełnoziarnisty makaron i kaszę jaglaną z sosem truskawkowym. Ugotowałam kaszę i makaron (al dente, musi być trochę twardy). Zmiksowałam blenderem truskawki z jogurtem naturalnym i wszystko wymieszałam.

Wczoraj przygotowałam smoothie z truskawek, banana i płatków owsianych. Po prostu zmiksowałam wszystkie składniki. Do boków pucharku przykleiłam plasterki banana i wlałam smoothie. Korzystam z sezonu truskawkowego w pełni, póki trwa :) Nie zapominaj o regularnym nawadnianiu, ważnym zwłaszcza przy obecnej pogodzie. Przygotuj sobie domowe lody truskawkowe, ja chyba skuszę się jutro.
Czekoladowo-truskawkowy budyń

Czekoladowo-truskawkowy budyń

Zupełnie przypadkowo odkryłam inny niż z kaszy jaglanej sposób przygotowania budyniu. Rano postanowiłam zjeść na śniadanie kaszę manną na mleku. Pod koniec gotowania wrzuciłam kostkę gorzkiej czekolady. Odłożyłam kaszę, aby wystygła. Parę minut później przelałam ją do miski i dodałam kilka rozgniecionych truskawek. Na koniec całość posypałam cynamonem.


 
Konsystencja jest dość "budyniowata" i dodatkowo ma wyraźny, czekoladowy smak. Jest słodki, dobrze komponuje się z truskawkami.
Kasza manna większości jest znana z dzieciństwa. Otrzymuje się ją w procesie wyrobu mąki. Jest dość kaloryczna, lecz lekkostrawna. Zawiera witaminy B1, B2, B6, PP, potas, żelazo, jod.
O zaletach truskawek już wspominałam, a gorzka czekolada wyzwala endorfiny - hormony szczęścia.

Ciasto, muffinki i brownie jaglane

Ciasto, muffinki i brownie jaglane

Uwielbiam wszystkie wypieki z kaszy jaglanej. Ciasto z niej jest znacznie mniej tuczące od normalnych ciast, co nieraz było dla mnie zbawieniem po wielu kawałkach. Piekę je bardzo często. Myślę, że mnie zrozumiesz, gdy wypróbujesz ten przepis ;)
Smak można zmieniać, używając różnych owoców. Próbowałam już jabłkowego (bardzo dobre w zimie), gruszkowego, malinowego, śliwkowego. Niedługo spróbuję dodać letnie owoce, jak truskawki, później czereśnie, może rabarbar.
Po wyjęciu z piekarnika ciasto może być miękkie, ale nie przejmuj się tym - potem twardnieje.
Przepis nie jest mój, został znaleziony w Internecie, a potem odrobinę zmieniony. Nie mogę dodać bezpośredniego linku, bo niestety, nie pamiętam strony.

Ciasto jaglane
  • 160 g kaszy jaglanej
  • 140 g cukru trzcinowego
  • 100 g płatków migdałów
  • 2 starte jabłka
  • 2 jajka
  • 120 ml mleka
  • 60 ml oleju rzepakowego
Ugotuj kaszę, następnie przełóż ją do dużej miski. Dodaj jajka, mleko, olej, migdały i cukier. Zblenduj wszystko do uzyskania gładkiej masy. Dodaj płatki migdałów i owoce. Wymieszaj masę i przelej do formy. Piecz 55 minut w temp. 180 C.


Muffinki jaglane
Muffinki były najnowszym eksperymentem. Wykorzystaj ten sam przepis, tylko zamiast do formy masę przelej do foremek na babeczki. Robiłam jednocześnie ciasto i muffinki. Wypieki udekorowałam sercami z owoców. Pokroiłam na kawałki połowę banana i gruszki. Wycięłam kształt serca. Część bananowych serc ułożyłam na cieście, a resztę razem z gruszkowymi włożyłam po jednym do środka muffinek.
Babeczki
Brownie z kaszy jaglanej
Przepis z bloga Cynamonowy Pył . Długo szukałam innego rodzaju ciasta jaglanego. Autorka bloga przyszła mi z pomocą, przedstawiając czekoladową i pozbawioną dużych ilości tluszczu i cukru słodycz. Uwaga, brownie powinno być płynne i wyglądać na niedopieczone. Nie wiedząc tego, myślałam, że zepsułam ciasto ;)
Miód z orzechami

Miód z orzechami

Nie wiem, czy wszyscy tak mają w tym okresie roku, ale ostatnio wiecznie jestem głodna. Dzisiaj przynajmniej nie jadłam słodyczy. Musiałam się ratować wprawdzie też słodkim, ale chociaż zdrowszym. Jadłam przepyszny miód wielokwiatowy. Jest wymieszany z orzechami włoskimi. Dostałam go wczoraj.
Miód jest kaloryczny, lecz wzmacnia serce, neutralizuje skutki picia alkoholu, poprawia odporność wpływa na urodę. Podobno przyczynia się do długowieczności.
Orzechy włoskie poprawiają pamięć, cerę, działają przeciwnowotworowo i antybakteryjnie, leczą choroby serca.
Skład tego produktu jest wręcz idealny, żadnych barwników czy konserwantów, tylko miód i orzechy.
Miód z orzechami
Copyright © 2014 Blondealexx , Blogger